Coraz większa niepewność na rynku mieszkaniowym. Czy banki uratują sytuację?
Rynek nieruchomości w Polsce hamuje. Choć liczba nowych mieszkań stale rośnie, sprzedaż mocno spada. Eksperci wskazują, że główną przyczyną jest niepewność kupujących. Sytuację mogą jednak odmienić decyzje banków dotyczące kredytów hipotecznych.
Kwiecień przyniósł ochłodzenie na rynku. Jak wynika z analiz Otodom, deweloperzy sprzedali około 4 tys. mieszkań, co oznacza spadek o 22 % względem marca. Tempo wyraźnie osłabło, choć w porównaniu z ubiegłym rokiem wynik nadal pozostaje lepszy, gdyż liczba sprzedanych lokali była o 28% wyższa niż rok wcześniej.
Na koniec miesiąca oferta deweloperów w Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Trójmieście, Warszawie i Wrocławiu obejmowała ponad 59,2 tys. mieszkań. W samym kwietniu firmy wprowadziły do sprzedaży 4,3 tys. nowych mieszkań w ramach 111 inwestycji. Oznacza to wzrost o 19% względem marca i aż o 24% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.
Mieszkań przybywa, sprzedaż spada tymczasem ceny wciąż rosną
Od początku stycznia do końca kwietnia br. deweloperzy wprowadzili na rynek 13,1 tys. mieszkań. Autorzy raportu podkreślają, że to wynik wyraźnie słabszy niż w analogicznym okresie 2024 r. i dowód na ostrożne podejście firm do obecnej sytuacji rynkowej. Od wielu miesięcy oferta mieszkań na siedmiu największych rynkach utrzymuje się bowiem na poziomie około 60 tys. lokali. W ocenie ekspertów sprzedaż 16,2 tys. mieszkań w pierwszych czterech miesiącach roku nie jest wystarczającym sygnałem, by deweloperzy zdecydowali się na zwiększanie podaży.
Przewaga liczby sprzedanych mieszkań nad nowo wprowadzonymi lokalami nie oznacza jeszcze trwałej poprawy nastrojów po stronie kupujących. Choć obniżki stóp procentowych i szeroka oferta pobudziły zainteresowanie zakupami, to rynek nadal pozostaje niepewny. Największym problemem dla kupujących pozostają stale rosnące ceny mieszkań.
Dane Otodom pokazują, że w kwietniu spadły ceny jedynie mieszkań w Katowicach (rok do roku o 2,7%). W pozostałych dużych miastach ceny wzrosły, najmocniej w Gdańsku (17,6%), Warszawie (10,3%) i Poznaniu (8,8%).
W ujęciu miesięcznym pojawiły się jednak niewielkie korekty cen. W Gdańsku mieszkania potaniały średnio o 1,5%, a w Gdyni i Wrocławiu o 0,9%. Z kolei mieszkania w Warszawie nadal drożały, tym razem o 1,5%.
Czy złagodnieją kryteria kredytowe?
Nieco bardziej optymistyczne sygnały napływają natomiast z NBP. Z najnowszego raportu dotyczącego rynku kredytowego wynika, że w II kw. tego roku banki planują złagodzenie zasad udzielania kredytów hipotecznych, a jednocześnie spodziewają się wzrostu zainteresowania takim finansowaniem.
NBP podkreśla, że już w pierwszym kw. br. instytucje finansowe kontynuowały łagodzenie polityki kredytowej. Jak wskazano w raporcie, jednym z głównych powodów była rosnąca konkurencja pomiędzy bankami. Znaczenie miały również prognozy dotyczące sytuacji na rynku mieszkaniowym. Banki, które zdecydowały się na bardziej elastyczne podejście do klientów, tłumaczyły swoje działania przede wszystkim walką o nowych kredytobiorców.



